Coraz więcej rolników dba o komfort swoich zwierząt. Dlatego chętnie sięgają po preparaty zwalczające muchy.


Muchy

Ciepłe dni sprzyjają rozwojowi much, które dają się we znaki zarówno zwierzętom, jak i rolnikom. – Owad ten niesie olbrzymie zagrożenie epidemiologiczne. Badania dowiodły, że mucha przenosi miliony mikroorganizmów, które powodują wiele groźnych chorób – mówi Michał Kulesza, właściciel firmy „Insekt 2” z Pleszewa. Dlatego warto z owadami walczyć.

Jak to zrobić, żeby zabieg był skuteczny? – Metody zwalczania much są dwie: fizyczna i chemiczna – wymienia. Jeśli rolnik chce za- stosować metodę fizyczną, to musi np. zakupić lampy owadobójcze. – Działają one na zasadzie światła ultrafioletowego, które zwabia muchy do tej lampy – tłumaczy. Urządzenia te w umieszczane są zaraz przy wejściu do obiektu. – Wtedy owad ma czas na przyzwyczajenie się do światła i metodą rozprysku, mucha zostaje unieszkodliwiona, spadając na tackę – mówi Michał Kulesza. Koszt nabycia jednej lampy wynosi od 100 do 1.500 zł netto w zależności od metrażu obiektu. – Niestety, lampy te nie są skuteczne w 100% - ubolewa specjalista. Ale są i takie preparaty, którymi można polewać lub spryskiwać skórę zwierząt.

Walczyć z muchami można również, malując wapnem pomieszczenia.Niektóre farby mają w swoim składzie takie środki, które działają na owady nawet biegające. Po pomalowaniu chlewni lub w oborze, gdzie jest problem z karaluchami, to zagrożenie się zmniejsza o połowę – mówi Michał Kulesza. Rolnik może też zastosować lep na muchy. Jednak jest to środek doraźny, który wspomaga chemiczną walkę z tym owadem. Rolnik musi też przekalkulować, czy zakup lepów i ich częsta wymiana nie będą to droższe od zastosowania metody chemicznej.

Muchy do rozwoju potrzebują obornika, w którym składają jaja.To jest dla nich najlepsze środowisko. Dlatego ten problem najbardziej dotyczy chlewni, obór i stajni – uważa specjalista. Niestety, nie wszystkie środki są skuteczne w wysokich temperaturach powietrza. – Jeśli chodzi o zwalczanie owadów w tego typu obiektach, to tam wydziela się azot, który neutralizuje preparat. Według producentów, dany środek powinien działać do 6 tygodni, a działa tylko do 2 tygodni. Dlatego jest to problem – tłumaczy. Na szczęście są już takie środki, które odporne są na wpływ azotu. – Dostaliśmy preparat z Francji, który nie jest środkiem chemicznym, to jest jakiś substytut żywności dla muchy. Wydziela feromon, który dodatkowo wabi muchy – podkreśla specjalista. Środkiem tym smaruje się m.in. framugi okien czy drzwi, poidła, pręty, na które najczęściej siadają owady. Dzięki temu nie trzeba pokrywać tą substancją całego obiektu. Mucha zdycha dopiero po bezpośrednim kontakcie ze środkiem. Nie jest niebezpieczny dla zwierząt. Nie zawiera bowiem składu chemicznego, w porównaniu z poprzednimi. - Zaburza funkcjonowanie przewodnictwa nerwowo-mięśniowego owadów. Produkt nie jest objęty wykazem trucizn i środków szkodliwych. Nie jest środkiem ochrony roślin ani preparatem biobójczym – tłumaczy specjalista. Dzięki temu ten produkt – zdaniem producenta – ma działać 1,5 miesiąca. Koszt dezynsekcji opryskowej ustalany jest na podstawie metrażu pomieszczenia i wynosi od 0,70 zł do 1,1 zł za 1m2. Są też środki, które zapobiegają rozwojowi larw. Należy nimi polewać i spryskiwać powierzchnie ściółki, pryzm obornika czy też szamb.

Anetta Przespolewska Wieści Rolnicze nr 06/2011





Polskie Stowarzyszenie Pracowników Dezynfekcji, Dezynsekcji i Deratyzacji Firma jest członkiem
Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Dezynfekcji, Dezynsekcji i Deratyzacji.
25 lat doswiadczenia 25 lat doświadczenia
zobowiazuje

Szkodnikom śmierć!
Rzetelna firma Jesteśmy licencjonowanym użytkownikiem
Systemu KRD Biura Informacji
Gospodarczej SA.
Szczegóły.
Telefon
Zadzwoń do nas
+48 501 636 449
Email
Lub napisz do nas
biuro@insekt2.pl
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie (Polityka prywatności). ×