Sposób na szkodniki

Zboża składowane do magazynów jesienią są szczególnie narażone na inwazję szkodników. Zapach świeżego, wilgotnego ziarna wywabia je z kryjówek. Profilaktyka, czystość i higiena są podstawą ograniczenia ich występowania. W niektórych, skrajnych przypadkach, należy jednak prowadzić walkę chemiczną odpowiednimi preparatami owadobójczymi.


Wołek zbożowy Wołek zbożowy (Sitophillus granarius)

Pierwszym krokiem w walce ze szkodnikami powinno być usunięcie resztek zeszłorocznego ziarna oraz wyniesienie wszystkich worków i sprzętów, które należy dokładnie umyć oraz wysuszyć na zewnątrz pomieszczenia. Magazyn i schody trzeba oczyścić z pajęczyn i kurzu. Resztki ziarna powinny być dokładnie usunięte ze wszystkich szczelin. – Szpary w ścianach i podłogach wypełniamy kitem okiennym lub zaprawą murarską. Jeśli podłogi są nieszczelne, to zrywamy deski, usuwamy śmieci, następnie powierzchnię zasypujemy świeżo gaszonym wapnem i przybijamy deski ponownie – uważa Grzegorz Wysocki z Wielkopolskiej Izby Rolniczej.

Należy też pamiętać, aby nie umieszczać ziarna lub innych produktów zarażonych w pobliżu zdrowych. Trzeba też regularnie monitorować przechowywane zbiory, a w przypadku pojawiania się szkodników, natychmiast podjąć odpowiednie kroki w celu ich zniszczenia. – Ważne jest, żeby utrzymywać pomieszczenia i produkty w suchym stanie, najlepiej poniżej 13% wilgotności i możliwie w najniższej temperaturze. Pomóc może w tym regularne wietrzenie. Trzeba jednak robić to w dni pogodne i suche, często, lecz krótko, aby temperatura w pomieszczeniu bywała wyższa od zewnętrznej. Jeśli na dworze jest cieplej niż w magazynie, to należy wietrzyć tylko przy bardzo niskiej wilgotności powietrza. Dzięki temu unikniemy skraplania się i osiadania na ścianach oraz ziarnie pary wodnej – przestrzega Grzegorz Wysocki. W ciepłych miesiącach ziarno powinno być szuflowane przynajmniej raz na tydzień, a w zimowych - raz na miesiąc. Kiedy ziarno jest wilgotne, zabieg należy wykonywać częściej. Zaleca się, aby puste worki, które znajdują się w magazynie, regularnie wytrzepywać, a w razie konieczności dezynfekować.

Kiedy jednak działania profilaktyczne nie przyniosą oczekiwanego efektu, a do przechowywanego ziarna dostaną się szkodniki, konieczne jest zastosowanie innych rozwiązań. Jednym z nich jest fumigacja, czyli gazowanie upraw. W procesie tym wykorzystywane są związki chemiczne, tzw fumiganty. - W określonej temperaturze i ciśnieniu utrzymują się w stanie gazowym. Ich stężenie jest wystarczające do zabicia szkodliwego organizmu – mówi Michał Kulesza z firmy Insekt 2.

Jeszcze do niedawna podstawowymi środkami, które wykorzystywano do tego celu, był bromek metylu oraz fosforowodór. Jednak ze względu na swoją szkodliwości pierwszy z nich został wycofany. - Po przeprowadzeniu zabiegu w produkcie pozostawał jego ślad, a tak niestety nie może być. Dodatkowym powodem było to, że bromek metylu powodował efekt cieplarniany. W tym momencie związkiem chemicznym używanym do gazowania zboża lub innego rodzaju ziaren jest fosforowodór, który po okresie ekspozycji nie pozostawia żadnych szkodliwych związków i produkt gazowany nadaje się do użycia po wcześniejszym odwietrzeniu – podsumowuje Michał Kulesza. Dodaje też, że fumigację, z uwagi na dużą toksyczność preparatu, jego dostępność oraz względy bezpieczeństwa, przeprowadzają jedynie specjalistyczne firmy: Środków tego typu nie można kupić detalicznie, a my co 5 lat przechodzimy odpowiednie szkolenie zakończone egzaminem, by móc je stosować.

Fosforowodór eliminuje szkodnika w każdym etapie jego rozwoju, czyli również larwę. Zapobiega to dalszemu rozmnożeniu. Nie ma odpornych insektów oraz gryzoni, które przetrwałyby działanie środka. Należy jednak zwrócić szczególną uwagę na temperaturę podczas wykonywania zabiegu, ponieważ fosforowodór nie utlenia się poniżej 5oC. Skutecznie zwalcza też plagi szczurów lub innych gryzoni np. kretów, gdyż jest cięższy od powietrza i po zaaplikowaniu do nor gryzoni, eliminuje całą populację. - Podstawowym, negatywnym skutkiem pozostawienia swoich zbiorów niezabezpieczonych są straty finansowe. Ponadto uszkodzone przez wołka ziarno traci około 15% masy i nie nadaje się do celów spożywczych - przestrzega Michał Kulesza z firmy Insekt 2.

Aneta Rzeźniczak Wieści Rolnicze nr 10/2011





Polskie Stowarzyszenie Pracowników Dezynfekcji, Dezynsekcji i Deratyzacji Firma jest członkiem
Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Dezynfekcji, Dezynsekcji i Deratyzacji.
25 lat doswiadczenia 25 lat doświadczenia
zobowiazuje

Szkodnikom śmierć!
Rzetelna firma Jesteśmy licencjonowanym użytkownikiem
Systemu KRD Biura Informacji
Gospodarczej SA.
Szczegóły.
Telefon
Zadzwoń do nas
+48 501 636 449
Email
Lub napisz do nas
biuro@insekt2.pl
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie (Polityka prywatności). ×